Soon we will enter to the world of the Asian horror ;)
Portfolio
niedziela, 8 września 2013
Coming soon
Soon we will enter to the world of the Asian horror ;)
piątek, 6 września 2013
czwartek, 5 września 2013
Photo shoot vol.1: Romantic
Kilka zdjęć z wczorajszej sesji zdjęciowej.
Make-up, stylizacja: BlackCat
Modelki: Weronika Rose, Kam
Fotografia: Sani
A few photos from yesterday photo shoot.
Make-up, stilisation: BlackCat
Models: Weronika Rose, Kam
Photography: Sani
Make-up, stylizacja: BlackCat
Modelki: Weronika Rose, Kam
Fotografia: Sani
A few photos from yesterday photo shoot.
Make-up, stilisation: BlackCat
Models: Weronika Rose, Kam
Photography: Sani
środa, 7 sierpnia 2013
The Woodstock Festival 2013
Od tegorocznego Woodstocku minęło już kilka dni.
I była to najpiękniejsza edycja, na której do tej pory byłam. I nie chodzi o sam Woodstock.
W czwartek, 1 sierpnia, podczas koncertu Big Cyca, BlackCat została narzeczoną :)
Luby mój zaskoczył mnie zupełnie.
A zaręczyny, mimo że spontaniczne, były najpiękniejsze na świecie i wyszły nawet lepiej, niż gdyby miałyby być planowane :) Dlaczego? Ano dlatego, bo podczas zaręczyn przyłapali nas fotoreporterzy z TV Kręcioła, jakaś niemiecka telewizja i orkiestra ;)
Zdjęć na razie nie mam, ale jak tylko jakieś się pojawią, opublikuję.
Także oficjalnie jesteśmy Świeżo Upieczonymi Narzeczonymi :)
I była to najpiękniejsza edycja, na której do tej pory byłam. I nie chodzi o sam Woodstock.
W czwartek, 1 sierpnia, podczas koncertu Big Cyca, BlackCat została narzeczoną :)
Luby mój zaskoczył mnie zupełnie.
A zaręczyny, mimo że spontaniczne, były najpiękniejsze na świecie i wyszły nawet lepiej, niż gdyby miałyby być planowane :) Dlaczego? Ano dlatego, bo podczas zaręczyn przyłapali nas fotoreporterzy z TV Kręcioła, jakaś niemiecka telewizja i orkiestra ;)
Zdjęć na razie nie mam, ale jak tylko jakieś się pojawią, opublikuję.
Także oficjalnie jesteśmy Świeżo Upieczonymi Narzeczonymi :)
wtorek, 23 lipca 2013
Snow White and the Huntsman and... plagiarism
Królewna Śnieżka i Łowca - film z zeszłego roku opowiadający historię Królewny Śnieżki, która ma zostać zabita przez Łowcę z rozkazu, a jakże, Złej Królowej.
W rolę Śnieżki wcieliła się ukochana Edzia ze Zmierzchu (tfu) - Kristen Steward.
W trakcie oglądania filmu oplułam sobie monitor, trochę przysnęłam, a potem doszłam do wniosku, że w Hollywood skończyły się pomysły na Królewnę Śnieżkę...
W skrócie:
Dawno, dawno temu, na Wypizdowie Dolnym było sobie państwo. Państwem tym rządziła świetnie wypadająca w sondażach para królewska.
Królowa, przechadzając się zimą po ogrodzie, skaleczyła się kolcem w palec. Widząc, jak pięknie krew wygląda na śniegu, wymarzyła sobie dziecko o cerze białej jak śnieg, ustach czerwonych jak krew i włosach czarnych jak skrzydło kruka (tu akurat twórcy zerżnęli wszystko żywcem z Braci Grimm, ale to im można wybaczyć, bo to w końcu ich baśń mieli ekranizować).
Wkrótce władczyni rodzi córkę, a po paru latach umiera. Po krótkiej żałobie, król odpiera atak dziwnej, mrocznej armii, uwalniając przy tym przepiękną niewiastę - Ravennę. Oczywiście, jak to facet, szybko się z nią ożenił, a w noc poślubną, zamiast figli, dostał nóż w serce, a Śnieżka wylądowała w wieży; jednak ucieka z niej po paru latach.
Zła królowa rozkazuje Łowcy zabić Śnieżkę. Ten jednak pomaga królewnie zorganizować ruch oporu, w którym szczególny udział będzie miało siedmiu krasnali.
W mojej opinii film jest średni.
O ile gra aktorska, efekty specjalne i klimat są bardzo dobre, to jednak... Czy to wszystko już było?
W produkcji pojawia się ogromny biały jeleń z kiścią poroża.
Ci, którzy znają Księżniczkę Mononoke, wiedzą, co to za stworzenie. Czy to nie dziwne, że jeleń ów tak bardzo przypomina Ducha Lasu?
A to stworzenie z Królewny Śnieżki i Łowcy:
W filmie pojawia się miejsce Mrocznym Lasem zwane. A Mrocznym Lesie... dementorzy z Harry'ego Pottera:
Jest także scena, w której Śnieżka rozpaczliwie próbuje wyciągnąć swego białego konia z wsysającego go bagna. Czy tylko mi kojarzy się to z Neverending Story?
Oh, Hollywood, really?
Kilka razy miałam też wrażenie, że oglądam Władcę Pierścieni albo Braveheart.
Jeśli chodzi o samą obsadę aktorską głównych bohaterów... Hm... Kristen Stewart i jej wiecznie przerażona/naburmuszona/niezadowolona mina nijak nie pasuje mi do Królewny Śnieżki, chodzącej z wiecznym bananem na twarzy. Ponad to, gdzie ta biała jak śnieg cera i czerwone jak krew usta? Oj kolega po fachu od charakteryzacji zbiera ode mnie cęgi. A poza tym, Śnieżka w spodniach? Serio?
Sto razy bardziej wolę Lily Collins z Mirror Mirror.
I powiedzmy sobie szczerze - Charlize Theron, filmowa ZUA Królowa, jest piękniejsza od Kristen. Bezsprzecznie.
Jedynie Chris Hemsworth, odtwórca roli Łowcy, zdaje się być na swoim miejscu.
Jeśli jest coś, co w tym filmie mnie wybitnie urzekło, są to kostiumy Ravenny. W tym momencie wielki ukłon i żółwik dla kostiumografów i garderobianych, bo kreacje naprawdę powalają.
Reasumując:
jak dla mnie, film, za przeproszeniem, dupy nie urywa, nie wnosi nic nowego i ma bardzo dużo zerżniętych postaci.
Nie podobał mi się. Przez dwie godziny, które trwa, można było wysmażyć ekstra historię wg Grimmów. A mamy nudę i plagiaty...
W rolę Śnieżki wcieliła się ukochana Edzia ze Zmierzchu (tfu) - Kristen Steward.
W trakcie oglądania filmu oplułam sobie monitor, trochę przysnęłam, a potem doszłam do wniosku, że w Hollywood skończyły się pomysły na Królewnę Śnieżkę...
W skrócie:
Dawno, dawno temu, na Wypizdowie Dolnym było sobie państwo. Państwem tym rządziła świetnie wypadająca w sondażach para królewska.
Królowa, przechadzając się zimą po ogrodzie, skaleczyła się kolcem w palec. Widząc, jak pięknie krew wygląda na śniegu, wymarzyła sobie dziecko o cerze białej jak śnieg, ustach czerwonych jak krew i włosach czarnych jak skrzydło kruka (tu akurat twórcy zerżnęli wszystko żywcem z Braci Grimm, ale to im można wybaczyć, bo to w końcu ich baśń mieli ekranizować).
Wkrótce władczyni rodzi córkę, a po paru latach umiera. Po krótkiej żałobie, król odpiera atak dziwnej, mrocznej armii, uwalniając przy tym przepiękną niewiastę - Ravennę. Oczywiście, jak to facet, szybko się z nią ożenił, a w noc poślubną, zamiast figli, dostał nóż w serce, a Śnieżka wylądowała w wieży; jednak ucieka z niej po paru latach.
Zła królowa rozkazuje Łowcy zabić Śnieżkę. Ten jednak pomaga królewnie zorganizować ruch oporu, w którym szczególny udział będzie miało siedmiu krasnali.
W mojej opinii film jest średni.
O ile gra aktorska, efekty specjalne i klimat są bardzo dobre, to jednak... Czy to wszystko już było?
W produkcji pojawia się ogromny biały jeleń z kiścią poroża.
Ci, którzy znają Księżniczkę Mononoke, wiedzą, co to za stworzenie. Czy to nie dziwne, że jeleń ów tak bardzo przypomina Ducha Lasu?
A to stworzenie z Królewny Śnieżki i Łowcy:
W filmie pojawia się miejsce Mrocznym Lasem zwane. A Mrocznym Lesie... dementorzy z Harry'ego Pottera:
Jest także scena, w której Śnieżka rozpaczliwie próbuje wyciągnąć swego białego konia z wsysającego go bagna. Czy tylko mi kojarzy się to z Neverending Story?
Oh, Hollywood, really?
Kilka razy miałam też wrażenie, że oglądam Władcę Pierścieni albo Braveheart.
Jeśli chodzi o samą obsadę aktorską głównych bohaterów... Hm... Kristen Stewart i jej wiecznie przerażona/naburmuszona/niezadowolona mina nijak nie pasuje mi do Królewny Śnieżki, chodzącej z wiecznym bananem na twarzy. Ponad to, gdzie ta biała jak śnieg cera i czerwone jak krew usta? Oj kolega po fachu od charakteryzacji zbiera ode mnie cęgi. A poza tym, Śnieżka w spodniach? Serio?
Sto razy bardziej wolę Lily Collins z Mirror Mirror.
I powiedzmy sobie szczerze - Charlize Theron, filmowa ZUA Królowa, jest piękniejsza od Kristen. Bezsprzecznie.
Jedynie Chris Hemsworth, odtwórca roli Łowcy, zdaje się być na swoim miejscu.
Jeśli jest coś, co w tym filmie mnie wybitnie urzekło, są to kostiumy Ravenny. W tym momencie wielki ukłon i żółwik dla kostiumografów i garderobianych, bo kreacje naprawdę powalają.
Reasumując:
jak dla mnie, film, za przeproszeniem, dupy nie urywa, nie wnosi nic nowego i ma bardzo dużo zerżniętych postaci.
Nie podobał mi się. Przez dwie godziny, które trwa, można było wysmażyć ekstra historię wg Grimmów. A mamy nudę i plagiaty...
LukOra
Wybranek mój otworzył firmę - usługi koparko - ładowarką. W celu promocji firmy, po prawej stronie umieszczam banner, który przekieruje Was na jego stronę.
Firma działa na terenie powiatu płockiego, chociaż myślę, że dalej, po dogadaniu szczegółów, też nie byłoby problemu.
LukOra prowadzi prace w zakresie:
Kontakt oraz inne dane znajdują się na stronie:
http://lukora-loader.blogspot.com/
Firma działa na terenie powiatu płockiego, chociaż myślę, że dalej, po dogadaniu szczegółów, też nie byłoby problemu.
LukOra prowadzi prace w zakresie:
- Wykopy pod budynki, kanalizację, kable, wodociągi, stawy
- Wykop szamb
- Rozbiórki koparko-ładowarką
- Rekultywacja i niwelacja terenu
- Odśnieżanie, wywóz gruzu, ziemi, załadunek
- Obsługa budów
- Dostawa towarów sypkich, kamienia polnego oraz głazów
Kontakt oraz inne dane znajdują się na stronie:
http://lukora-loader.blogspot.com/
sobota, 20 lipca 2013
Ogłoszenie parafialne
Uwaga!
BlackCat otwiera sklepik, pchli targ, czy cholera wie jak to nazwiecie :)
Będziecie mogli tu znaleźć rzeczy z mojej osobistej szafy, których z lubością się pozbędę, a także książki, sprzęt, czasem telefony, filmy, czy cokolwiek innego, co wygrzebie z Krainy Wiecznego Burdelu.
Link do Sklepiku znajduje się na górze strony.
Naprawdę okazyjne ceny :)
Aktualnie w Sklepiku znajdują się buty marki T.U.K., ramoneska i gorset.
Zapraszam!
BlackCat otwiera sklepik, pchli targ, czy cholera wie jak to nazwiecie :)
Będziecie mogli tu znaleźć rzeczy z mojej osobistej szafy, których z lubością się pozbędę, a także książki, sprzęt, czasem telefony, filmy, czy cokolwiek innego, co wygrzebie z Krainy Wiecznego Burdelu.
Link do Sklepiku znajduje się na górze strony.
Naprawdę okazyjne ceny :)
Aktualnie w Sklepiku znajdują się buty marki T.U.K., ramoneska i gorset.
Zapraszam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)











