Strony

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Teoria koloru

Autor: Ilona F.



Barwy chromatyczne (barwy kolorowe) – wszystkie kolory, w których można wyróżnić dominantę, choćby niewielką, jakiejś barwy, a więc są to wszystkie kolory prócz czerni, bieli i wszystkich szarości (które nazywamy barwami achromatycznymi).
Barwy achromatyczne (barwy niekolorowe) – wszystkie barwy nie posiadające dominanty barwnej, a więc kolory: biały, czarny oraz wszystkie stopnie szarości.

Każda barwa achromatyczna to zrównoważona mieszanina widzialnych fal elektromagnetycznych wywołująca u obserwatora, w bieżących warunkach obserwacji, wrażenie psychiczne braku odcienia któregokolwiek z kolorów (przy czym teoretyczny kolor czarny należy traktować jako w ogóle brak jakichkolwiek fal).

Dla utworzenia szarości lub bieli wystarczą trzy dowolne (jeżeli uwzględnić odejmowanie barw A – B = C ↔ A = C + B) barwy proste zmieszane w odpowiednich proporcjach. Dla wielu barw prostych istnieje też określona barwa prosta, która zmieszana z początkową w odpowiednich proporcjach, da barwę achromatyczną. Jest to szczególny przypadek barw dopełniających.

Barwy proste (monochromatyczne, widmowe) – barwy otrzymane z rozszczepienie światła białego. Barwa prosta to wrażenie wzrokowe wywołane falą elektromagnetyczną o konkretnej długości z przedziału fal widzialnych czyli ok. 380 nm – ok. 770 nm (podaje się tutaj różne podobne zakresy, normy nigdy nie będzie, bo nie można sztywno określić granic fizjologicznych ludzkiego wzroku). W rzeczywistości dobrze widzialne barwy to jeszcze węższy zakres (400-700). Tylko z barw prostych składa się tęcza, załamanie światła w krysztale, odbicie w płytce kompaktowej, a nawet w dostatecznie cienkiej plamie oleju samochodowego na kałuży.

W naturze barwy proste są rzadkością. Barwy proste są nierozszczepialne i stanowią w postaci mieszanin wszystkie pozostałe kolory widziane przez człowieka. Te pozostałe barwy to barwy złożone.





Barwy złożone – barwy składające się z mieszaniny barw prostych w dowolnych proporcjach, czyli z mieszaniny fal elektromagnetycznych o różnych długościach z zakresu promieniowania widzialnego. Jest to, w odróżnieniu od barw prostych, pozostała, przeważająca większość istniejących kolorów. Wiele różnych kombinacji barw prostych może dać wrażenie tej samej barwy w naturze, czyli wiele różnych barw złożonych ma ten sam wygląd. Różnice mogą pojawić się dopiero po zmianie oświetlenia.


Koło barw – graficzny model poglądowy służący do objaśniania zasad mieszania się i powstawania barw, mający postać koła, w którym wokół jego środka zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara wrysowano widmo ciągłe światła białego w ten sposób, że barwa fioletowa (najkrótsze promieniowanie widzialne) płynnie przechodzi w barwę czerwoną (najdłuższe promieniowanie widzialne) a więc widmo zostaje połączone w zamknięty cykl zmian barw.

Barwy znajdujące się po przeciwnych stronach środka koła nazywane są barwami dopełniającymi. Takie barwy nałożone na siebie w syntezie addytywnej dają barwę białą, a w syntezie subtraktywnej – barwę czarną, natomiast zmieszane dają neutralną szarość.





Barwy dopełniające - pary barw, które połączone ze sobą w równych proporcjach dają (w zależności od metody łączenia) – czerń lub biel. Barwy dopełniające to pary barw dopełniające się do achromatyczności. Najczęściej są przedstawiane jako barwy leżące naprzeciwko siebie w kole barw.
  • w addytywnej metodzie łączenia barw - barwy dopełniające dają biel (nakładanie świateł, zastosowanie w monitorach i telewizorach kolorowych)
  • w subtraktywnej metodzie łączenia barw - barwy dopełniające dają czerń (nakładanie kolorowych transparentnych filtrów) lub szarość o jasności równoważnej barwom dopełniającym (mieszanie barw)
Przykłady par barw dopełniających
  • czerwona i zielona
  • fioletowa i żółta
  • niebieska i pomarańczowy

Kolory podstawowe – kolory, które nie powstały w wyniku mieszania innych. Jeśli zmiesza się je w różnych ilościach, można otrzymać niemal nieskończoną liczbę barw. Trzy podstawowe kolory pigmentów to żółcień, czerwień i błękit.



Mieszanie addytywne, kolory podstawowe to:
CZERWIEŃ + ZIELEŃ + NIEBIESKI = biały





Mieszanie subtraktywne, kolory podstawowe to:

CYJAN + MAGENTA + YELLOW = czarny 




Ogólnie panującym, aczkolwiek błędnym przeświadczeniem jest, że trzy podstawowe kolory to: czerwony, niebieski i żółty.
Jeśli zachodzi mieszanie światła emitowanego, wówczas zachodzi zjawisko syntezy addytywnej. W oparciu o syntezę addytywną mieszania barw pracują monitory oraz inne wyświetlacze kolorowe, emitując wiązki świateł Red (czerwony), Green (zielony), Blue (niebieski) (RGB). Czarny ekran to wynik braku emisji światła, a biały to wynik złożenia świateł R, G, B z jednakową jasnością.
Jeśli natomiast zachodzi mieszanie kolorów światła odbitego (np. wydruk na papierze lub zestaw filtrów szklanych), wówczas występuje zjawisko syntezy subtraktywnej. W takim przypadku przyjmuje się najczęściej trzy podstawowe kolory to magenta (fioletoworóżowy), cyjan (błękitny) i żółty. Zjawisko to wykorzystuje się m.in. do druku na białym papierze. Farba drukarska, pokrywając papier tworzy filtr, a niepochłonięte długości fal świetlnych docierają do oka wywołując wrażenia określonej barwy.



Kolory drugorzędne – kolory powstające w wyniku zmieszania dwóch sąsiednich barw podstawowych. Efektem poszczególnych połączeń barw podstawowych są następujące kolory drugorzędne: fiolet (czerwień + błękit), oranż (żółcień + czerwień), zieleń (błękit + żółcień). Aby otrzymać czysty kolor drugorzędny, należy barwy podstawowe zmieszać w równych proporcjach.




Kolory trzeciorzędne – kolory, które mieszczą się pomiędzy każdą z barw podstawowych i drugorzędnych. Każdy kolor trzeciorzędny uzyskuje się mieszając podstawowy z najbliższym drugorzędnym. Kolor trzeciorzędny to barwa drugorzędna składająca się w jednej trzeciej z podstawowej i w dwóch trzecich z innej. Istnieje sześć kolorów trzeciorzędnych. Poza powyższym podziałem, kolory możemy również podzielić na ciepłe, zimne lub neutralne.


Trzy cechy fizyczne barw
Ton barwny – termin tożsamy z terminem barwa. Pojęcie tonu barwnego zawęża pojęcie barwy do ściśle określonej barwy wynikowej, czyli barwy o określonej składowej głównej (inaczej mówiąc: jakości, walorze, odcieniu), nasyceniu (inaczej mówiąc: natężeniu) oraz jasności. Ton barwny popularnie nazywany jest kolorem i określa on bliżej której barwy jest on na osi.
  


W teorii koloru saturacja lub nasycenie, to subiektywna intensywność barwy. Im barwa jest bardziej nasycona, tym jest odbierana jako bardziej żywa. Za to barwy mniej nasycone, zdają się przytłumione i bliższe szarości (odcienie szarości charakteryzują się brakiem nasycenia).





Stopień względnej jasności – określa, czy w danej barwie jest więcej bieli czy więcej czerni (czy jest ona jaśniejsza czy ciemniejsza).



Wszystkie trzy cechy fizyczne barw odnoszą się do barw chromatycznych, a ostatnia również do achromatycznych.

Kontrast symultaniczny (równoczesny) 
Zjawisko kontrastu równoczesnego polega na wpływie otaczających obiekt pól na postrzeganie go. Dotyczy to tak jasności jak i barwy obiektów. Pola A i B (il. 1) są tego samego koloru, choć pole B wydaje się być wyraźnie jaśniejsze. Szary pasek (il. 2) wydaje się zmieniać odcień od jaśniejszego do ciemniejszego, gdy w rzeczywistości cały ma jednakowy odcień. 




Kontrast następczy (powidok, obraz następczy) – zjawisko optyczne polegające na tym, że po wpatrywaniu się w jakiś kształt w jednym z kolorów podstawowych, a następnie odwróceniu wzroku, w oczach pojawia się na chwilę ten sam, zamazany kształt w barwie dopełniającej, np. czerwone zachodzące słońce pozostawi w oczach swój okrąg w barwie zielono-niebieskiej. Przykładem tego zjawiska może też być efekt zimnych ogni. Jeżeli zapalimy je i będziemy zakreślać w ciemności koła, widoczne będą wyraźne kręgi świetlne, a nie przesuwająca się pojedyncza plama ognia.  

Barwa i jej atrybuty
        Nasza intuicyjna, psychofizjologiczna zdolność identyfikowania barw jest oparta zasadniczo na odróżnianiu trzech atrybutów barwy: odcienia, nasycenia i jasności (ew. jaskrawości). Przez atrybut barwy należy rozumieć charakterystyczną, nieodłączną właściwość wrażenia barwy, która służy do opisania jednej z jej trzech cech. Wszystkie barwy można bowiem podzielić na achromatyczne i chromatyczne. Pierwsze z nich to barwy od bieli poprzez neutralne szarości do czerni. Mają one tylko jeden atrybut barwy: jasność ­ wobec wtórnych źródeł światła, a jaskrawość ­ przy pierwotnych źródłach światła. Pozostałe barwy są więc barwami chromatycznymi o trzech atrybutach, toteż do ich specyfikowania wymagana jest trójwymiarowa przestrzeń. Ponieważ wszystkie barwy chromatyczne i achromatyczne cechują się jasnością (jaskrawością), przyjęto tę skalę za oś główną, pionową w bryłach barw. Wynika z tego, że barwę chromatyczną możemy przedstawić jako mieszaninę bieli i światła monochromatycznego, natomiast opisać ją możemy za pomocą jasności, odcienia i nasycenia.



Odcień barwy
        Najbardziej charakterystyczną właściwością wrażenia barwy chromatycznej jest jej odcień. Stanowi on cechę jakościową barwy. Właśnie ta cecha tworzy nazwy barw, takich jak: żółta, purpurowa, niebieska itd.



Nasycenie
        Nasycenie to właściwość wrażenia wzrokowego umożliwiająca ocenę udziału barwy chromatycznej, czystej, we wrażeniu ogólnym. Różnicuje ono barwy nasycone i nienasycone. Wielkość nasycenia jest również ściśle związana z jej jasnością (jaskrawością). Przykładowo: barwami nienasyconymi są pastele, gdyż zawierają więcej światła białego niż barwy żywe, intensywne.


Jasność (jaskrawość)
        Jasność oznacza achromatyczny opis jasności odbieranej podczas obserwacji obiektu, jego powierzchni odbijającej światło, zaś jaskrawość odnosi się do obiektów samoświecących. Inaczej mówiąc, jasność to właściwość wrażenia wzrokowego powodująca, że ciało albo powierzchnia wydaje się przepuszczać lub odbijać większą lub mniejszą część światła padającego. W fotometrii luminancja jako parametr wizualny wyrażana jest w jednostce: kandela na 1 m2 (cd/m2).





Z wizytą na planie Labiryntu Fauna

Unikatowe zdjęcia z planu Labiryntu Fauna - ubieranie Douga Jonesa w strój fauna, odlewy i robienie "ubranka" faceta z oczami na dłoniach.
Enjoy!












A teraz zagadka: którędy aktor patrzy? Podpowiem tylko, że pięknie to widać na ostatnim zdjęciu.

Ubieranie Jonesa:





























A na koniec smaczek: projekt mandragory, pojawiającej się w filmie.

środa, 5 grudnia 2012

Ekstremalnie krótkie święta

W związku z tym, że święta coraz bliżej, przedstawiam kilka krótkich opowiadanek z nimi związanych.
UWAGA! Teksty są brutalne!



Ekstremalnie krótkie święta.
Autor:
Rafał Kuleta
Źródło:
Lśnienie, nr 02/2009

Tuż przed Wigilią.
Nienawidził świąt. Kojarzyły mu się z hektolitrami krwi zarzynanych karpi. Stał się niewolnikiem noża. Marzył o gilotynie pod choinkę.
Dyrekcja oszczędzała na wszystkim. W tym roku postanowił, że nie zgodzi się na żadne nadgodziny. Chciał wreszcie odpocząć. Odcięte głowy, łuski, krew, wierzgające ryby – obrazy pulsowały w jego głowie jak w stroboskopowym świetle. Chciał rzucić się na stół i się pociąć. Następną partię ryb miał nie tylko zabić, ale i wypatroszyć.
Spoglądały nań błagalnym wzrokiem. Poruszały ustami jak w modlitwie. Nagle zaczęło brakować mu powietrza. Wybiegł z zaplecza do sklepu.
Zobaczył gigantyczną kolejkę po ryby.
Błysnął nożem.
Zamiast ludzi widział karpie czekające na swoją kolej.

Wieczerza
Na świątecznym stole zgodnie z tradycją znalazło się dwanaście potraw i pusty talerz dla gościa. Tego roku Ludwik – pan domu – dostawił mnóstwo pustych talerzy. Śmiejąc się tłumaczył, że to na wypadek, gdyby przybyło więcej osób. Zaraz jednak dodał, że niewykorzystane talerze przydadzą się na ciasto.
Podzielili się opłatkiem. Zasiedli do kolacji. Po sutej wieczerzy rozdali prezenty. Szczęśliwi zaśpiewali kolędy. Nagle ktoś głośno zapukał do drzwi. Ludwik poszedł otworzyć. Do mieszkania zaczęli wlewać się niezaproszeni goście. Obcy brutale zmasakrowali rodzinę i zajęli jej miejsca.
Pojawiło się więcej niż dwanaście potraw. Każda składała się z innego ochłapu.

Bigos
Błędem było zaproszenie eks na kolację. W zasadzie to sam nie wiedział, dlaczego to zrobił. Namolna kobieta wszędzie potrafiła się wkręcić. Bardzo bał się reakcji żony. Byli tuż po ślubie. Podejrzliwej kobiecie tłumaczył, że Bożenka jest tylko dobrą koleżanką z pracy, mieszkającą samotnie. Dlaczego niemiałby zaprosi jej na Boże Narodzenie? Zwłaszcza, że obiecała przynieść kilka potraw, w tym swoją specjalność – bezmięsny bigos.
Był w wielkim garnku. Zazdrosna żona natychmiast wyczuła w smaku brak świeżej kapusty. Młoda główka Bożenki, dokładnie poszatkowana, idealnie wkomponowała się w całość.
Zdecydowanie brakowało mięsa. Świeżo upieczony mąż wyśmienicie pasował do potrawy.
Narobiła niezłego bigosu.



Choinka
Tydzień przed wigilią Magda powiedziała, że wyjeżdża w ważną delegację służbową. Jak zwykle zostawiła mu listę zadań: zakupy, sprzątanie, gotowanie, ubieranie choinki, zajęcie się dwuletnim dzieckiem. Podejrzewał ją o zdradę. Wróciła po kilku dniach. Kiedy przekroczyła próg mieszkania, ktoś zarzucił na jej głowę plastikowy worek. Straciła przytomność. Gdy się ocknęła, dopadł ją koszmarny ból. Nie mogła się ruszyć. Wszędzie wystawały gałęzie choinki, z których zwisały poszczególne części ciała Magdy. Przez organy przewleczony był kabel z żaróweczkami. Z rozciągniętych genitaliów zwieszał się prezent w postaci szczelnie opakowanego synka.
Wbrew wszelkiej logice żyła.
– Teraz światełka – oznajmił uroczyście mąż, podłączając choinkę do kontaktu.

Wigilijna gadka.
– Ciekawe czy te zdechlaki już gadają – gospodarz chwycił kosę, splunął i chwiejnym krokiem powlekł się do stajni.
– Jest noc wigilijna. Niech się wyżalą.
Wychudzone, zmizerowane konie ledwo dychały.
– Gadać, parchy!
Zwierzęta nie powiedziały ani słowa. Wściekły gospodarz podniósł kosę i odrąbał pierwszemu koniowi głowę. Pozostałe zarżały w panice. Potem wszystko ucichło. Żona, zaniepokojona nieobecnością męża, wyszła go szukać.
W stajni cuchnęło krwią i odchodami.
Przed kobietą pojawił się koński łeb.
– Teraz gadaj! – mąż nadział na nią głowę klaczy. Zaniemówiła. – Ty też nie chcesz? – ciął bez zastanowienia , głowa odleciała daleko. – Dzisiaj wszyscy będziecie! – wytoczył się ze stajni, ciągnąc kosę i odcięte łby.

Pokraka
Dzieci ulepiły go z brudnego śniegu, wetknęły krzywe gałęzie, wbiły kamienie i starą marchewkę. Zrobiły z niego jakąś pokrakę, którą nazywały bałwanem.
Szybko się odwdzięczył.
Chłopczyka dorwał za domem. Wbił malca w siebie i przytrzymał. Śnieg wdarł się do płuc. Grudki lodu zwieńczyły dzieło.
Dziewczynkę znalazł w ogrodzie. Przyglądała się zmarzniętym kwiatkom. Zasadził je w jej oczach i ustach. Całość wkomponował w ciasną dziuplę jednego z drzew.
Później bawił się z innymi dziećmi. Urozmaicał tylko szczegóły.
Aż w końcu roztopił się i wsiąkł w ziemię.
Dzieci zrobiły z niego babkę z piasku, którą szybko rozwaliły.
On zrobił to samo…

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Kot w luksusie

Biorę udział (a w zasadzie mój kot bierze udział :) ) w konkursie "Kot w luksusie". Trwa on do 13. grudnia i zwracam się z prośbą o pomoc:
zagłosujcie na mojego kocura, to nic nie kosztuje, a kotu i mnie sprawi radochę :) oto link do strony:
Kot w luksusie
Mój kocur to pomarańczowa rozciągnięta kupka futra o imieniu Albin, tutaj zdjęcie, które jest na miniaturce:

Z góry dzięki za pomoc :)